Ile osób w Polsce korzysta z ChataGPT do generowania treści?

Tworzysz treści w wersji “zrób to sam”, czy od razu odpalasz ChataGPT?

Coraz więcej osób w Polsce odpowiada, że wybiera opcję numer dwa. Dane są jednoznaczne i dowodzą, że nad Wisłą powszechnie używamy ChataGPT  do kreacji treści edukacyjnych, informacyjnych oraz marketingowych. Zerknij na liczby i prognozę trendów. Do dzieła!

Ilu Polaków korzysta z ChataGPT?

Według badania Gemius/PBI, w czerwcu 2025 r. ChatGPT miał 9,3 mln realnych użytkowników w Polsce, co stanowi 31,4% wszystkich polskich Internautów w wieku od 7 do 75 lat.  Jeszcze w styczniu 2025 r. było ich 3,6 mln, a to oznacza, że w zaledwie 6 miesięcy liczba użytkowników niemal się potroiła. Tak dynamiczny wzrost nie jest typowy dla nowych technologii i dowodzi, że ChatGPT jako generator treści błyskawicznie przeszedł drogę od fazy testów do masowego użytkowania.

Analiza wykazała, że wzrost nie dotyczy tylko liczby osób, ale także intensywności.

  • Styczeń 2025: średni czas miesięczny wynosił około 78 minut.
  • Czerwiec 2025: średni czas sięgnął 113 minut.

Oznacza to, że użytkownicy nie tylko częściej logują się do aplikacji, ale też spędzają w niej więcej czasu przy pojedynczych sesjach.

Co ciekawe, dane pokazują także mniej oczywiste wnioski:

  • 39,6% użytkowników mieszka na wsi – to większy udział niż w wielu innych usługach cyfrowych, które zwykle dominują w miastach.
  • 52,8% wszystkich użytkowników to kobiety, co przełamuje stereotyp AI jako narzędzia zdominowanego przez mężczyzn.

Prognoza dot. ChataGPT w Polsce na rok 2026

W perspektywie 2026 roku Polska prawdopodobnie stanie się jednym z rynków, gdzie penetracja ChatGPT będzie jedną z najwyższych w Europie Środkowo-Wschodniej. Liczba użytkowników może przekroczyć 15 milionów, a w niektórych grupach wiekowych narzędzie stanie się równie powszechne jak wyszukiwarka Google.

Prawdopodobnie zmieni się także profil korzystania z generatora treści. Mieszkańcy dużych miast będą coraz częściej używać ChatGPT do pracy i edukacji, a użytkownicy z mniejszych miejscowości mogą traktować go jako narzędzie wsparcia w codziennych obowiązkach i źródło wiedzy. Wszystko wskazuje także na to, że wzrośnie też udział biznesu, bo firmy będą wdrażać AI nie tylko do pisania tekstów, ale również do obsługi klienta, analiz rynkowych i planowania działań marketingowych.

A co z przepisami?

Unia Europejska prowadzi prace nad przepisami dotyczącymi sztucznej inteligencji. Jeśli zostanie wprowadzony obowiązek oznaczania treści tworzonych maszynowo, to firmy będą musiały zmienić sposób komunikacji. Transparentne informowanie o tym, jak powstaje dany materiał, może stać się normą w marketingu i w komunikacji korporacyjnej. Samo zagadnienie jest bardzo ciekawe, bo przecież wystarczy ręcznie przerobić tekst (nawet w minimalnym stopniu), i nadać mu w pewnym sensie status treści autorskiej. Z tego powodu i kilku innych zagadnienie związane z oznaczaniem treści jako generowanej przez AI nie będzie takie proste i oczywiste.

0
Koszyk (0 przedmiotów)