Czy można wierzyć liczbom, które podaje ChatGPT, Gemini czy Claude, gdy pytamy o miesięczną liczbę wyszukiwań konkretnych słów kluczowych danej frazy? Odpowiedź jest krótka: NIE.
Jeśli poprosisz standardowy model językowy o podanie Search Volume dla listy słów kluczowych, najczęściej wydarzy się jedna z dwóch rzeczy:
- halucynacje – model po prostu wymyśli liczby na podstawie prawdopodobieństwa statystycznego.
Wyniki będą wyglądały wiarygodnie, ale prawdopodobnie zostaną zmyślone; - LLM zaprezentuje dane historyczne lub mocno uśrednione – czasem AI operuje na szczątkowych danych z okresu treningu albo ogólnych widełkach, które nie mają związku z aktualnym stanem rynku.
Dlaczego tak się dzieje?
Modele LLM są systemami generatywnymi. Nie są podpięte bezpośrednio do Planera Słów kluczowych Google Ads ani API wyszukiwarek oraz nie mają dostępu do danych w czasie rzeczywistym.
Wyjątek?
Gdy AI korzysta z zewnętrznych narzędzi SEO takich jak Semrush, Ahrefs, Senuto czy Surfer SEO. Wtedy AI nie generuje wolumenu samodzielnie tylko pobiera dane z dedykowanych baz, a następnie pomaga je analizować i interpretować
To ważna różnica, o której warto pamiętać.
Autor artykułu
Filip Nocny, SEO & Content Manager z ponad 10 lat doświadczenia w pracy z treściami i strategią widoczności w wyszukiwarkach. Specjalizuje się w tworzeniu i optymalizacji contentu, który łączy dane, intencje użytkowników i realne wyniki biznesowe. Na co dzień wspiera marki w budowaniu skutecznej komunikacji oraz zwiększaniu ruchu organicznego.
