Legenda o szlachetnym banicie z Sherwood, który zabierał bogatym i dawał biednym od stuleci rozpala ludzką wyobraźnię. Robin Hood od zawsze kojarzy się z odwagą, sprawiedliwością, doskonałym celem  oraz troską o lokalną społeczność. Gdyby ten wyjątkowy bohater żył dzisiaj i zamiast łuku chwycił za rondle, garnki i chochlę to jego biznes prawdopodobnie nazywałby się Robin Food.

W świecie cateringu, gdzie rynek jest nasycony generycznymi nazwami, ustrzelenie rewelacyjnej nazwy, który zapada w pamięć, jest nie lada wyczynem. Twórcy postanowili zagrać va banque i połączyć popkulturę z kulinariami. Czy ten zabieg pozwolił im trafić w samą dziesiątkę? Zapraszam na szybką  analizę Namingu tej apetycznej marki.

 

 

Dopasowanie do grupy docelowej

Nazwa idealnie rezonuje z nowoczesnym, dynamicznym konsumentem. Poprzez bezpośrednie nawiązanie do znanej legendy, marka budzi natychmiastowe, pozytywne skojarzenia:

  • szlachetność i jakość: Robin Hood dbał o ludzi, co w kontekście cateringu sugeruje troskę o klienta, świeże składniki i uczciwe porcje;
  • dostępność: nazwa sugeruje markę „dla ludzi” – premium pod względem smaku, ale przystępną i przyjazną, a nie niedostępną i sztywną;
  • element zabawy: lekki, storytellingowy charakter przyciąga zarówno klientów indywidualnych szukających cateringu na imprezy, jak i firmy chcące wprowadzić luźniejszą atmosferę na eventy korporacyjne.

Kreatywność i unikalność

W branży cateringowej królują nazwy przewidywalne – często oparte na słowach Smak, Gusto, Art czy nazwisku szefa kuchni. Na tym tle Robin Food to prawdziwy strzał w dziesiątkę.

Wykorzystanie gry słów (kalamburu) poprzez zamianę „Hood” na brzmiące niemal identycznie „Food” to zabieg niezwykle błyskotliwy. Nazwa nie tylko bawi się językiem, ale też świetnie koresponduje z identyfikacją wizualną, w której strzała płynnie przechodzi w widelec, a nad literą „i” dumnie prezentuje się charakterystyczne czerwone piórko. To spójny, przemyślany koncept kreatywny.

Łatwość zapamiętania 

To jeden z najsilniejszych punktów tego namingu. Dzięki zjawisku zakotwiczenia kulturowego, klient nie musi uczyć się nowej nazwy od zera. On już ją zna, tylko w nieco innej odsłonie. Mechanizm psychologiczny jest prosty: widzisz „Robin Food”, Twój mózg natychmiast przywołuje postać łucznika, a stąd już tylko krok do trwałego zapamiętania marki. Klient, który raz usłyszy tę nazwę, bez trudu odtworzy ją w pamięci, szukając usług cateringowych w przyszłości.

Prostota zapisu i wymowy

Mimo że nazwa opiera się na języku angielskim, jej konstrukcja jest maksymalnie uproszczona:

  • globalna znajomość frazy: słowa „Robin” oraz „Food” należą do podstawowego kanonu języka angielskiego, rozpoznawanego na całym świecie;
  • brak barier fonetycznych: nawet osoby nieposługujące się biegle angielskim intuicyjnie wiedzą, jak te słowa przeczytać i zapisać. Nie ma tu ryzyka pomyłek w wyszukiwarkach internetowych.

Potencjał marketingowy i perspektywa globalna

Zaproponowany Naming posiada potężną elastyczność marketingową. Otwiera przed brand menedżerami nieskończone możliwości prowadzenia kampanii reklamowych:

  • Storytelling i reklama: krótkie historie oraz hasła typu „Robin strzela najlepszymi cenami”, „Zabiera wysokie ceny, daje pyszne jedzenie”,  czy „Oferta trafiona w punkt” praktycznie piszą się same.
  • Skalowalność i globalizacja: nazwa nie posiada barier geograficznych. Jeśli marka postanowi wyjść ze swoim cateringiem na rynki zagraniczne (np. do Wielkiej Brytanii, Niemiec czy USA), nazwa zadziała tam równie dobrze, a w krajach anglosaskich jej humorystyczny wydźwięk będzie jeszcze bardziej czytelny.

Moja ocena

Nazwa Robin Food Catering to klasyczny, jak za pomocą pomysłowego zabiegu językowego wyróżnić się na zatłoczonym rynku. Twórcom udało się ustrzelić grubego zwierza i przyprawić go podwójnie przemyślaną kreatywnością. Ten Naming to bez wątpienia strzał w samą dziesiątkę.

Autor artykułu

Filip Nocny – strateg komunikacji i kreatywny Copywriter z ponad 10-letnim doświadczeniem. Ma na swoim koncie wiele projektów w kategorii Naming i stworzył takie nazwy jak:

  • REVOLT Energy (producent systemów fotowoltaicznych)
  • REBELIANTKA (marka odzieżowa dla odważnych kobiet)
  • LOVI BOX (Prezenty dla zakochanych)
  • ICE FLOW (Producent beczek do morsowania)
  • FIT 360 (Holistyczne trening personalne)