Lubię projekty, w których wiedza właściciela firmy może stać się podstawą dobrej strategii SEO. Tak było w przypadku Permanentny.com – sklepu i serwisu prowadzonego przez NEWLOOK’S, niewielką firmę działającą w branży makijażu permanentnego.

Moim celem było zwiększenie widoczności zabiegów, szkoleń i oferty e-commerce. Po około sześciu miesiącach kolejne podstrony zaczęły pojawiać się w TOP 10 i TOP 5 Google. Z czasem treści Permanentny.com trafiły również do analizowanych odpowiedzi narzędzi AI.

Z jakiego punktu zaczynaliśmy?

NEWLOOK’S tworzą właścicielka specjalizująca się w makijażu permanentnym, trenerki oraz handlowiec. Firma oferuje zabiegi, prowadzi kursy dla linergistek i sprzedaje produkty używane w gabinetach.

Sklep obejmuje między innymi maszynki, kartridże, igły, pigmenty, preparaty znieczulające, lasery do usuwania makijażu permanentnego i akcesoria. To rozbudowana oferta skierowana zarówno do osób rozpoczynających pracę, jak i do doświadczonych specjalistek.

Właśnie ta różnorodność stanowiła największe wyzwanie. Klientka zainteresowana zabiegiem, kandydatka na szkolenie i linergistka kupująca sprzęt zadają inne pytania. Każda z nich powinna trafić bezpośrednio do treści odpowiadającej jej potrzebom.

Jak wyglądała konkurencja w Google?

Permanentny.com konkurował jednocześnie z gabinetami, akademiami szkoleniowymi, producentami, dystrybutorami i dużymi sklepami. Wysoka konkurencja dotyczyła zarówno ogólnych fraz usługowych, jak i zapytań produktowych.

Pracowałem między innymi nad widocznością na frazy:

  • makijaż permanentny,
  • makijaż permanentny brwi, ust i oczu,
  • makijaż permanentny Warszawa,
  • kurs makijażu permanentnego,
  • szkolenie z makijażu permanentnego,
  • zapytania dotyczące urządzeń, pigmentów, igieł, kartridży i pozostałych produktów.

Nie chodziło jednak o umieszczanie tych fraz w przypadkowych tekstach. Każda podstrona musiała mieć własną funkcję i odpowiadać na określoną intencję. Dzięki temu strona zabiegu, artykuł blogowy, kategoria sklepu i karta produktu nie rywalizowały ze sobą o te same zapytania.

Jak połączyłem SEO, GEO i Content Marketing?

Rozpocząłem od poznania odbiorczyń i języka, którym posługują się na różnych etapach podejmowania decyzji. Następnie przełożyłem ich potrzeby na architekturę strony, tematy publikacji i sposób prezentowania oferty.

Obszar Co zrobiłem? Czemu to służyło?
Architektura strony Uporządkowanie menu, kategorii i adresów URL Rozdzielenie zabiegów, szkoleń, produktów i poradników
SEO Dobór fraz ogólnych, lokalnych, szczegółowych i produktowych Dopasowanie podstron do intencji wyszukiwania
Content Marketing Treści ofertowe, opisy kategorii, produktów i artykuły Pozyskiwanie ruchu oraz wspieranie sprzedaży
Autorytet marki FAQ, case studies, publikacje zewnętrzne i social media Pokazanie wiedzy i doświadczenia zespołu

Jak uporządkowałem stronę?

Wspierałem projektowanie menu oraz hierarchii podstron. Osobne miejsce otrzymały zabiegi, szkolenia, kategorie produktowe i treści edukacyjne. Do każdej części przypisałem odpowiednie słowa kluczowe oraz encje, czyli pojęcia, marki, produkty i techniki budujące kontekst tematyczny serwisu.

Tak zaprojektowana struktura pomagała Google rozpoznać znaczenie poszczególnych podstron. Ułatwiała również użytkowniczkom przejście od pytania do odpowiedniej usługi, szkolenia albo produktu.

Jak wykorzystałem wiedzę zespołu?

Treści nie powstawały wyłącznie na podstawie analizy fraz. Korzystałem z wiedzy właścicielki, trenerek i handlowca. Dzięki temu opisy usług odpowiadały na realne pytania klientek, a opisy kategorii i produktów wyjaśniały zastosowanie, różnice oraz sposób doboru produktów.

Na stronie rozwijaliśmy również FAQ, słowniczek branżowy, galerie „przed i po” oraz mini case studies. Blog bazował na własnych zdjęciach, doświadczeniach zespołu i problemach zgłaszanych przez klientki oraz linergistki.

Nie był osobnym zbiorem artykułów. Dzięki linkowaniu wewnętrznemu prowadził czytelniczki do stron zabiegów, szkoleń i kategorii sklepu.

Jak wzmacniałem markę poza stroną?

Działania w serwisie uzupełniałem link buildingiem, publikacjami zewnętrznymi i eksperckimi komentarzami. Równolegle prowadzone były działania na Instagramie i Facebooku, gdzie firma mogła prezentować efekty zabiegów, produkty oraz wiedzę trenerek.

Każdy kanał miał własne zadanie. Google przejmowało istniejący popyt, blog odpowiadał na pytania, publikacje zewnętrzne wzmacniały ekspercki kontekst marki, a social media pomagały utrzymywać kontakt z odbiorczyniami.

Dlaczego treści zaczęły pojawiać się w odpowiedziach AI?

Nie tworzyłem osobnej strony „pod AI”. GEO, czyli Generative Engine Optimization, oparłem na tych samych materiałach, które wspierały widoczność w Google i pomagały użytkowniczkom.

Treści jasno definiowały pojęcia, odpowiadały na szczegółowe pytania i wskazywały, kto stoi za publikowanymi informacjami. Sekcje Answer First podawały odpowiedź już na początku, FAQ porządkowało pytania, a case studies oraz zdjęcia wnosiły doświadczenia pochodzące z firmy.

W testach wykonywanych na określonym zestawie promptów Permanentny.com zaczął pojawiać się w odpowiedziach narzędzi AI. Nie traktuję tego jak stałej pozycji w Google, ponieważ wyniki generatywne mogą zmieniać się zależnie od narzędzia i dnia wykonania testu.

Jakie wyniki osiągnął Permanentny.com?

Pierwszy wyraźny wzrost nastąpił po około sześciu miesiącach. Kolejne podstrony wchodziły do TOP 10, a następnie do TOP 5 Google.

Dane Semstorm z sierpnia 2026 roku pokazują około 46,2 tys. szacowanego ruchu, 2,37 tys. słów kluczowych w TOP 10 i 4,62 tys. fraz w TOP 50.

Rys. 1. Widoczność Permanentny.com: 46,2 tys. szacowanego ruchu, 2,37 tys. fraz w TOP 10 i 4,62 tys. w TOP 50. Źródło: Semstorm, sierpień 2026 roku.

Które frazy znalazły się w TOP 5?

Na przesłanym zestawieniu widać miejsca od 1. do 4. między innymi dla fraz „microblading”, „kreski permanentne”, „brwi permanentne”, „makijaż permanentny brwi”, „brwi ombre”, „brwi pudrowe” i „usta permanentny”. Ogólna fraza „makijaż permanentny” znalazła się w TOP 10.

Rys. 2. Przykładowe frazy Permanentny.com w TOP 1–5 Google. Źródło: Semstorm, sierpień 2026 roku.

Wzrost widoczności zwiększył liczbę punktów wejścia do serwisu. Klientka mogła trafić na stronę zabiegu, kandydatka na opis szkolenia, a linergistka bezpośrednio do kategorii produktu. Przełożyło się to na sprzedaż, liczbę klientów i rozpoznawalność NEWLOOK’S.

Co najbardziej wpłynęło na wynik?

Nie jeden artykuł, jedna fraza ani pojedynczy link. Efekt przyniosło połączenie uporządkowanej strony, wiedzy zespołu, treści odpowiadających na pytania i systematycznej pracy nad widocznością.

Całością strategii zajmowałem się jako zewnętrzny SEO Manager i Content Manager. Po stronie firmy pracował niewielki zespół, który dostarczał wiedzę, zdjęcia i informacje o klientkach oraz produktach.

Ten projekt pokazuje, że mały sklep może konkurować z większymi markami. Potrzebuje jednak spójnej architektury, użytecznych treści i konsekwencji w ich rozwijaniu.

Chcesz zwiększyć widoczność swojego sklepu?

Pomagam firmom łączyć SEO, GEO i Content Marketing w jeden system pozyskiwania klientów. Analizuję stronę, ofertę, słowa kluczowe i dotychczasowe treści, a następnie przygotowuję plan dopasowany do możliwości firmy.

Autor artykułu – Filip Nocny

Filip Nocny to SEO & Content Manager z ponad 10-letnim doświadczeniem w planowaniu i realizacji strategii widoczności marek w Internecie. Specjalizuje się w łączeniu pozycjonowania w Google i wynikach AI oraz Content Marketingu z celami sprzedażowymi firm. Opracowuje architekturę informacji, strategie słów kluczowych oraz systemy treści dla e-commerce, firm usługowych i sektora B2B. Prowadzi projekty od audytu i przygotowania strategii przez wdrożenie po analizę wyników. Współpracuje z firmami jako zewnętrzny manager oraz  konsultant SEO / GEO.