Cześć! Z pewnością ten artykuł zainteresował Cię dlatego, że chcesz aby Twoja firma pojawiała się w odpowiedziach Google Overviews i Perplexity oraz systemach generatywnych, takich jak ChatGPT, Gemini czy Claude. A więc do rzeczy.
Zacznijmy od tego, że fundamentem pozycjonowania w wynikach AI wciąż jest solidne SEO, czyli optymalizacja strony i treści pod kątem klasycznych wyszukiwarek, a clickbaitowe nagłówki typu „SEO is Dead” można od razu włożyć między bajki. Niemniej, do tradycyjnego pozycjonowania doszły nowe elementy, na które sztuczna inteligencja zwraca szczególną uwagę. Z moich codziennych analiz i obserwacji wynika, że zaniedbanie tych kwestii potrafi całkowicie zablokować markę w odpowiedziach generatywnych.
Pytanie zatem brzmi, jak naprawić 6 błędów, które najmocniej hamują pozycjonowanie Twojej strony w wynikach AI? Przyjrzyjmy się więc z bliska najważniejszym blokadom oraz metodom ich naprawy. Do dzieła!
Błąd nr 1: roboty nie mają dostępu do strony
Zanim artykuł pojawi się w odpowiedzi AI, robot wyszukiwarki powinien wejść na stronę, odczytać jej zawartość i dodać ją do indeksu. Robot to program, który automatycznie odwiedza strony internetowe i zbiera informacje o ich treści. Indeks jest natomiast bazą stron, z której wyszukiwarka wybiera materiały pasujące do zapytania użytkownika.
Problem pojawia się wtedy, gdy dostęp do artykułu blokują ustawienia strony. Powodem może być znacznik noindex. Jest to polecenie informujące wyszukiwarkę, że nie powinna dodawać danego adresu do wyników. Dostęp może też ograniczać plik robots.txt, który wskazuje robotom, jakie części serwisu mogą odwiedzać.
Google potwierdza, że strona powinna być zindeksowana, aby mogła pojawić się jako źródło w AI Overviews lub AI Mode. Nie potrzeba do tego oddzielnego pliku ani specjalnego znacznika przeznaczonego dla sztucznej inteligencji. Nadal obowiązują podstawowe wymagania techniczne opisane w zaleceniach Google dotyczących funkcji AI.
Jak to naprawić?
- Otwórz Google Search Console i przejdź do narzędzia „Sprawdzenie adresu URL”.
- Wklej adres artykułu. Jeśli zobaczysz informację, że adres znajduje się w Google, strona została dodana do indeksu. Jeżeli pojawi się inny komunikat, sprawdź podaną przyczynę.
- Kliknij „Testuj opublikowany URL”. Google sprawdzi wtedy aktualną wersję strony, a nie jej starszą kopię zapisaną w systemie.
- Sprawdź ustawienia wtyczki SEO lub CMS. W WordPressie upewnij się, że artykuł ma ustawienie „index”. Oznacza ono zgodę na dodanie strony do wyników wyszukiwania.
- Wejdź na adres twojadomena.pl/robots.txt. Sprawdź, czy plik nie blokuje katalogu, w którym znajduje się artykuł. Jeżeli nie znasz składni tego pliku, przekaż wynik osobie odpowiedzialnej za stronę.
- Dodaj link do nowego artykułu z innej podstrony. Robot łatwiej znajdzie publikację, jeśli prowadzi do niej odnośnik z już zaindeksowanego materiału.
- Po wprowadzeniu poprawek wróć do Google Search Console i wybierz opcję „Poproś o zindeksowanie”.
Praktyczna wskazówka
Sprawdzaj indeksację każdego artykułu kilka dni po publikacji. Dzięki temu szybko wykryjesz problem.
Błąd nr 2: użytkownik długo czeka na odpowiedź
System AI szuka fragmentów, które jasno odpowiadają na pytanie użytkownika. Jeśli konkretna informacja pojawia się dopiero po kilku akapitach wstępu, robot ma więcej tekstu do przeanalizowania i trudniej mu przypisać odpowiedź do właściwego pytania.
Częstym problemem są również nagłówki, które niewiele mówią. Sformułowania takie jak „Warto wiedzieć”, „Sprawdź szczegóły” czy „Co jeszcze?” nie pokazują, jaką informację zawiera dana część tekstu. Czytelnik musi jej szukać, a system AI nie otrzymuje jasnej wskazówki dotyczącej tematu sekcji.
Rozwiązaniem jest zasada Answer First. Polega ona na udzieleniu odpowiedzi w pierwszym lub drugim zdaniu pod nagłówkiem. Dalsza część sekcji rozwija temat, przedstawia argumenty i pokazuje przykłady.
Jak to naprawić?
- Zapisz główne pytanie, na które ma odpowiedzieć artykuł.
- Przygotuj odpowiedź składającą się z jednego lub dwóch zdań. Umieść ją bezpośrednio pod tytułem albo we wstępie.
- Sprawdź każdy nagłówek H2 i H3. Nagłówek H2 opisuje główną część artykułu, a H3 rozwija jeden z jej elementów.
- Pod każdym nagłówkiem zacznij od odpowiedzi. Dopiero później dodaj wyjaśnienie, instrukcję, dane lub przykład.
- Zamień ogólne nagłówki na pytania używane przez odbiorców. Zamiast „Koszty” napisz „Ile kosztuje audyt SEO?”. Zamiast „Więcej informacji” zastosuj nagłówek „Jak długo trzeba czekać na efekty?”.
- Przeczytaj nagłówek oraz dwa pierwsze zdania sekcji. Sprawdź, czy ten fragment jest zrozumiały bez czytania reszty artykułu.
Praktyczna wskazówka
Jedna sekcja treści (np. rozdział zaczynający się od nagłówka H2) powinna odpowiadać na jedno pytanie. Jeśli akapit przechodzi od definicji do kosztów, a potem do porównania narzędzi, podziel go na kilka akapitów, a każdy rozpocznij od nagłówka H3.
Błąd nr 3: tekst nie wnosi niczego nowego
Artykuł może być poprawny, a mimo to powtarzać dokładnie to, co znajduje się na innych stronach. Ogólne definicje, podobne przykłady i te same zestawy porad nie dają sztucznej inteligencji powodu, aby cytował właśnie ten materiał. Problem często dotyczy treści przygotowywanych przy pomocy sztucznej inteligencji bez udziału specjalisty w danym temacie. AI oraz treści pozbawionych autorskich komentarzy, branżowych przykładów, czy unikalnych danych. Warto dodać, że Google w zaleceniach dotyczących pomocnych treści zwraca uwagę na oryginalne informacje, analizy, badania oraz wiedzę wynikającą z doświadczenia. Nie chodzi więc o napisanie kolejnego artykułu na ten sam temat, lecz o dodanie do niego informacji, których nie zawierają pozostałe publikacje.
Przykład
Tworząc artykuły blogowe na stronę dystrybutora sprzętu do makijażu permanentnego opracowałem z pomocą właścicielki firmy:
- niezależny ranking akcesoriów;
- wywiady z makijażystakmi;
- testy poszczególnych urządzeń i opiniami na ich temat;
- galerię zdjęć „przed i po”.
Efekt jest taki, że strona permanentny.com zanotowała w 3 miesiące progres widoczności o ponad 200%, a obecnie zajmuje po wielu ważnych słowach kluczowych pozycje w TOP 5 Google i jest często cytowana w systemie ChatGPT. Dowodem są oczywiście wyniki w GA4 i raport Semstorm.
- Przeczytaj Case Study: Jak wprowadziłem sklep permanentny.com do TOP 5 Google i odpowiedzi AI?
Jak to naprawić?
- Przeczytaj kilka materiałów widocznych na główną frazę. Zapisz informacje, które pojawiają się w większości z nich.
- Sprawdź, czego w tych tekstach brakuje. Może to być przykład, instrukcja, porównanie, koszt, wynik testu albo opis błędu.
- Dodaj doświadczenie z własnej pracy. Pokaż sytuację wyjściową, wykonane działania i uzyskany rezultat.
- Jeśli korzystasz z AI podczas pisania, przekaż gotowy tekst osobie znającej temat. Poproś ją o wskazanie uproszczeń, błędów i brakujących informacji.
- Dodaj komentarz autora. Powinien wyjaśniać, dlaczego poleca on określone rozwiązanie i w jakich sytuacjach może ono nie zadziałać.
- Sprawdź każdy fragment, który brzmi ogólnie. Zastąp go konkretnym przykładem, liczbą lub opisem działania.
Praktyczna wskazówka
W każdej większej części artykułu umieść przynajmniej jedną informację wynikającą z własnej wiedzy, testu albo projektu.
- Przeczytaj także: Jak autorskie treści wpływają na pozycjonowanie w Google i wynikach AI?
Błąd nr 4: dane nie mają podanego źródła
Liczba wygląda konkretnie, ale bez źródła trudno ocenić jej wiarygodność. Nie wiadomo wtedy, kto przeprowadził badanie, kiedy zebrano dane, jaka była liczba uczestników ani czego dokładnie dotyczył wynik.
Ten sam problem pojawia się w zdaniach zaczynających się od słów „badania pokazują” lub „zdaniem ekspertów”. Bez nazwy raportu, autora i linku odbiorca nie może sprawdzić informacji. System AI także otrzymuje twierdzenie bez potwierdzenia.
Źródło nie powinno prowadzić do artykułu, który powtarza dane znalezione na innej stronie. Najlepiej odsyłać bezpośrednio do raportu, badania, dokumentacji, aktu prawnego albo komunikatu instytucji odpowiedzialnej za daną informację.
Jak to naprawić?
- Wyszukaj w tekście wszystkie liczby, wartości procentowe, kwoty i informacje o zmianach.
- Sprawdź, czy każda z nich ma podane źródło. Jeśli nie możesz znaleźć pierwotnej publikacji, zastanów się, czy dana informacja powinna pozostać w artykule.
- Dodaj nazwę autora lub instytucji, tytuł materiału, datę publikacji oraz bezpośredni link.
- Sprawdź, czy źródło rzeczywiście potwierdza zdanie. Samo podobieństwo tematu nie wystarczy.
- Wyraźnie oddziel dane zewnętrzne od własnej opinii. Czytelnik powinien wiedzieć, gdzie kończy się fakt, a zaczyna interpretacja autora.
- Ustal termin kolejnej kontroli artykułu. Dane dotyczące narzędzi, rynku i zachowań użytkowników mogą szybko tracić aktualność.
Praktyczna wskazówka
Jeśli powołujesz się na konkretną liczbę, podaj źródło bezpośrednio przy niej. Nie zmuszaj czytelnika do szukania przypisu na końcu strony. Jeżeli natomiast publikujesz własne to dodaj wynik własnego audytu, testu lub projektu. Opisz liczbę analizowanych stron, okres badania, zastosowaną metodę oraz najważniejszy wniosek.
Błąd nr 5: nie wiadomo, kto jest autorem treści
Pod artykułem widnieje imię i nazwisko, ale brakuje informacji o doświadczeniu autora. Firma raz używa pełnej nazwy, innym razem skrótu, a jej profile zawierają różne opisy działalności. W takiej sytuacji odbiorcy i systemy analizujące treść mają mniej informacji potrzebnych do powiązania autora z określoną dziedziną.
W kontekście GEO często mówi się o encjach. Encja oznacza rozpoznawalną osobę, firmę, produkt, miejsce albo pojęcie. Nazwa autora jest więc encją. Tak samo traktowana jest marka, jej usługa i opisywany produkt.
Jeżeli informacje o danej encji są spójne, łatwiej zrozumieć, kim jest autor i w jakim obszarze działa firma. Nie wystarczy jednak dodać rozbudowanego opisu tylko w kodzie strony. Te informacje powinny być widoczne również dla czytelnika.
Jak to naprawić?
- Dodaj do artykułu imię i nazwisko autora oraz krótką notę opisującą jego doświadczenie w danym temacie.
- Podlinkuj nazwisko do strony autorskiej. Umieść na niej obszary specjalizacji, doświadczenie zawodowe i pozostałe publikacje.
- Sprawdź, czy firma używa tej samej nazwy i podobnego opisu na stronie internetowej, LinkedInie, w katalogach firm oraz materiałach partnerów.
- Połącz artykuł z innymi tekstami autora. Użyj linków opisujących temat publikacji, zamiast ogólnych sformułowań takich jak „czytaj więcej”.
Praktyczna wskazówka
Notka autorska powinna prowadzić do miejsca, które potwierdza jego związek z tematem. Samo stanowisko zapisane pod artykułem przekazuje niewiele informacji.
Błąd nr 6: firma jest widoczna wyłącznie na własnej stronie
Każda firma może napisać na swojej stronie, że zna daną branżę i ma doświadczenie. Więcej informacji pojawia się wtedy, gdy potwierdzają to także niezależne źródła. Mogą nimi być publikacje branżowe, raporty, podcasty, wypowiedzi ekspertów, materiały partnerów i Case Studies przygotowane wspólnie z klientami.
Nie chodzi o zdobywanie przypadkowych linków. Wzmianka powinna pojawić się w źródle związanym z tematem i wyjaśniać, dlaczego dana osoba lub firma została przywołana. Link umieszczony bez kontekstu mówi mniej niż cytat autora, wynik badania albo opis wspólnego projektu.
Google wykorzystuje linki do odkrywania stron i oceny ich związku z określonym tematem. W swoich zaleceniach dotyczących linków podkreśla też znaczenie opisowego tekstu odnośnika. Microsoft udostępnia natomiast raport AI Performance w Bing Webmaster Tools. Pokazuje on strony cytowane w odpowiedziach AI oraz pytania, przy których system korzystał z danego źródła.
Jak to naprawić?
- Sprawdź, gdzie Twoi odbiorcy szukają informacji. Mogą to być portale branżowe, podcasty, newslettery, konferencje i profile ekspertów.
- Przygotuj materiał, na który można się powołać. Może to być badanie, raport, analiza, porównanie albo opis projektu z konkretnymi wynikami.
- Zaproponuj redakcjom i autorom komentarz ekspercki dotyczący tematu, którym zajmujesz się zawodowo.
- Przygotuj wspólne Case Study z klientem lub partnerem. Opisz problem, wykonane działania i rezultaty.
- Zadbaj o spójny podpis autora, nazwę firmy i adres strony we wszystkich publikacjach.
- Monitoruj nowe wzmianki o marce. Sprawdzaj, czy zawierają poprawne informacje i prowadzą do właściwej strony.
Praktyczna wskazówka
Skup się na kilku publikacjach, które pokazują wiedzę firmy i wnoszą do tematu nowe informacje. Seria przypadkowych wpisów z tym samym opisem nie zbuduje czytelnego kontekstu.
Najpierw sprawdź dostęp robotów do strony. Następnie popraw odpowiedzi, zakres tematu, źródła i informacje o autorze. Dopiero później rozwijaj obecność marki w innych serwisach. Taka kolejność pozwala usuwać problemy od podstaw i nie tracić czasu na promowanie strony, której systemy nie mogą znaleźć albo zrozumieć.
Mam nadzieję, że te informacje pomogą Ci zwiększyć widoczność firmowej strony w Google i wynikach AI!
Autor artykułu – Filip Nocny
Filip Nocny to SEO & Content Managerem z 10-letnim doświadczeniem doświadczeniem w pozycjonowaniu stron oraz marketingu treści. Zajmuje się optymalizacją techniczną, projektowaniem struktury witryn oraz kreacją wartościowych treści, które spełniają kryteria EEAT, Query Fan Out i Answer First. Jego wiedzę potwierdza bogate Portfolio, liczna opinie oraz udokumentowane sukcesy.







